W skrócie
Łęczna prowadzi współpracę partnerską z ukraińskim miastem Kowel, m.in. w ramach projektu dotyczącego zielonej infrastruktury. Uważam jednak, że partnerstwo samorządowe nie może być oderwane od pamięci historycznej i wrażliwości mieszkańców. W Kowlu funkcjonuje ulica Stepana Bandery, postaci dla wielu Polaków jednoznacznie bolesnej ze względu na pamięć o zbrodniach dokonanych na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Dlatego apeluję do Burmistrza Łęcznej oraz Rady Miejskiej o podjęcie działań zmierzających do zakończenia współpracy partnerskiej z Kowlem. Nie jest to apel przeciwko zwykłym mieszkańcom Ukrainy. Jest to apel o szacunek dla prawdy historycznej, ofiar i rodzin, które do dziś noszą pamięć o tragedii Wołynia.
Partnerstwo samorządowe musi mieć fundament wartości
Współpraca między miastami może być czymś wartościowym. Samorządy mogą wspólnie realizować projekty ekologiczne, kulturalne, edukacyjne, infrastrukturalne czy społeczne. Mogą wymieniać doświadczenia, pozyskiwać środki zewnętrzne i budować relacje między mieszkańcami.
Ale partnerstwo nie jest tylko techniczną umową. Nie jest wyłącznie projektem, tabelą finansowania ani zestawem wspólnych działań. Partnerstwo samorządowe ma także wymiar symboliczny. Oznacza, że dane miasta chcą publicznie pokazywać wzajemną bliskość, zaufanie i wspólnotę wartości.
Właśnie dlatego sprawa współpracy Łęcznej z Kowlem wymaga poważnej rozmowy. Nie można udawać, że historia nie ma znaczenia. Nie można mówić o przyjaźni, partnerstwie i wspólnych projektach, pomijając sprawy, które dla wielu polskich rodzin są nadal głęboką raną.
Dlaczego ulica Stepana Bandery w Kowlu budzi sprzeciw?
Problemem nie jest sama współpraca z miastem ukraińskim. Problemem jest fakt, że w mieście partnerskim Łęcznej znajduje się ulica Stepana Bandery. Dla wielu Polaków, szczególnie dla rodzin ofiar zbrodni wołyńskiej, jest to symbol nie do zaakceptowania w przestrzeni publicznej miasta, z którym polski samorząd utrzymuje oficjalne relacje partnerskie.
Stepan Bandera był jednym z najważniejszych przywódców ukraińskiego nacjonalizmu. W polskiej pamięci historycznej jego nazwisko jest związane z działalnością Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, a także z ideologią, która doprowadziła do tragicznych wydarzeń na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Dla polskich rodzin kresowych nie jest to odległy spór historyków. To pamięć o zamordowanych bliskich, zniszczonych wsiach i zbrodni, która przez lata była przemilczana.
Dlatego obecność ulicy Stepana Bandery w Kowlu nie może być traktowana jako lokalny detal bez znaczenia. W relacji partnerskiej z polskim miastem ma ona wymiar publiczny, symboliczny i moralny.
Pamięć o Wołyniu nie może być przedmiotem kompromisu
Są sprawy, w których samorząd powinien mówić jasno. Pamięć o ofiarach ludobójstwa nie powinna być podporządkowana politycznej poprawności, chwilowej wygodzie ani chęci utrzymania projektu za wszelką cenę.
Nie chodzi o podsycanie wrogości. Nie chodzi o obrażanie współczesnych Ukraińców. Nie chodzi o negowanie potrzeby dobrych relacji między narodami, szczególnie w trudnym czasie wojny i zagrożenia ze strony Rosji. Chodzi o coś innego: o elementarny szacunek dla polskiej pamięci historycznej.
Dobre relacje z sąsiadami nie mogą być budowane na przemilczeniu. Prawdziwe pojednanie wymaga prawdy, jasnych gestów i odwagi nazwania rzeczy po imieniu. Jeżeli w przestrzeni publicznej miasta partnerskiego funkcjonuje patron, który dla wielu Polaków jest symbolem bolesnej historii, to Łęczna ma prawo i obowiązek zadać pytanie: czy takie partnerstwo powinno być dalej utrzymywane?
Moim zdaniem nie powinno.
Apel do Burmistrza Łęcznej i Rady Miejskiej
Zwracam się do Burmistrza Łęcznej oraz Rady Miejskiej o podjęcie realnych działań w tej sprawie. Nie wystarczy milczeć. Nie wystarczy mówić, że to temat trudny. Nie wystarczy udawać, że współpraca samorządowa może funkcjonować niezależnie od symboli obecnych w przestrzeni publicznej miasta partnerskiego.
Apeluję o rozpoczęcie procedury zakończenia współpracy partnerskiej z miastem Kowel albo przynajmniej o pilne przedstawienie mieszkańcom pełnej informacji dotyczącej tej współpracy, jej podstaw prawnych, skutków finansowych i możliwości jej wypowiedzenia.
Mieszkańcy Gminy i Miasta Łęczna mają prawo wiedzieć:
- na jakich zasadach prowadzona jest współpraca z Kowlem,
- kto podjął decyzję o jej kontynuowaniu,
- jakie zobowiązania wynikają z realizowanych projektów,
- czy samorząd analizował kwestię ulicy Stepana Bandery,
- czy Burmistrz i Rada Miejska zamierzają zająć stanowisko w tej sprawie,
- czy możliwe jest zakończenie partnerstwa z zachowaniem formalnych procedur.
To nie jest temat poboczny. To sprawa godności, pamięci i odpowiedzialności za to, jakie wartości reprezentuje Łęczna.
Współpraca transgraniczna nie może ignorować historii
W ostatnich latach wiele mówi się o współpracy transgranicznej, funduszach europejskich i wspólnych projektach Polski oraz Ukrainy. Takie działania mogą mieć sens, jeżeli są oparte na wzajemnym szacunku. Jednak wzajemny szacunek oznacza także wrażliwość na pamięć drugiej strony.
Nie można oczekiwać od mieszkańców Łęcznej, aby bezrefleksyjnie akceptowali partnerstwo z miastem, w którym honoruje się postać tak kontrowersyjną i bolesną dla polskiej historii. Szczególnie że Łęczna leży w województwie lubelskim, czyli regionie, w którym pamięć o Kresach, Wołyniu i tragedii polskich rodzin jest nadal żywa.
Samorząd powinien być głosem swoich mieszkańców. Powinien słuchać ich obaw, pytań i sprzeciwu. Powinien też mieć odwagę powiedzieć, że są granice, których nie należy przekraczać.
To nie jest spór przeciwko ludziom, ale w obronie pamięci
Ważne jest jasne rozróżnienie: apel o zakończenie współpracy z Kowlem nie jest apelem przeciwko zwykłym mieszkańcom Ukrainy. Nie jest wymierzony w osoby uciekające przed wojną, pracujące w Polsce, mieszkające wśród nas czy szukające bezpieczeństwa.
To apel dotyczący oficjalnej polityki symbolicznej miasta partnerskiego. Chodzi o to, czy polski samorząd powinien utrzymywać uroczyste, publiczne i finansowo zorganizowane partnerstwo z miastem, które w swojej przestrzeni publicznej zachowuje nazwę ulicy Stepana Bandery.
Moja odpowiedź brzmi: nie.
Pamięć o ofiarach nie może być mniej ważna niż partnerskie gesty. Nie może być odsuwana na bok w imię poprawnych komunikatów i oficjalnych zdjęć. Jeżeli mówimy o godności, to musi ona obejmować także tych, którzy zostali zamordowani i przez dziesięciolecia nie mogli doczekać się pełnego upamiętnienia.
Jak powinna zachować się Łęczna?
Łęczna powinna jasno i publicznie zająć stanowisko. Burmistrz oraz Rada Miejska powinni wyjaśnić mieszkańcom, czy wiedzieli o ulicy Stepana Bandery w Kowlu, czy temat był analizowany oraz czy planują jakiekolwiek działania.
Następnie samorząd powinien rozważyć formalne zakończenie współpracy partnerskiej. Jeżeli istnieją aktualne zobowiązania projektowe, powinny zostać przedstawione mieszkańcom wraz z informacją, jakie są możliwe scenariusze prawne i finansowe. Transparentność jest tutaj konieczna.
Mieszkańcy mają prawo do pełnej wiedzy. Mają też prawo oczekiwać, że ich samorząd będzie bronił pamięci historycznej i godności ofiar.
Potrzebujemy odwagi, nie milczenia
W sprawach trudnych najłatwiej jest milczeć. Najłatwiej powiedzieć, że „to nie nasza sprawa”, „to tylko nazwa ulicy” albo „współpraca dotyczy innych tematów”. Ale samorząd nie powinien uciekać od odpowiedzialności moralnej.
Łęczna powinna być miastem, które potrafi mówić jasno. Miastem, które szanuje historię. Miastem, które nie zgadza się na relatywizowanie pamięci o ofiarach.
Dlatego ponawiam apel: zakończmy współpracę partnerską z Kowlem. Zróbmy to w sposób formalny, odpowiedzialny i transparentny, ale z jasnym przesłaniem: pamięć o ofiarach Wołynia nie jest przedmiotem kompromisu.
FAQ
Dlaczego Andrzej Roczon apeluje o zakończenie współpracy Łęcznej z Kowlem?
Powodem jest obecność ulicy Stepana Bandery w Kowlu. Dla wielu Polaków jest to symbol głęboko bolesny ze względu na pamięć o zbrodniach dokonanych na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Czy apel jest wymierzony w mieszkańców Ukrainy?
Nie. Apel dotyczy oficjalnej współpracy samorządowej oraz symboliki obecnej w przestrzeni publicznej miasta partnerskiego. Nie jest wymierzony w zwykłych mieszkańców Ukrainy ani w osoby potrzebujące pomocy.
Czym jest współpraca Łęcznej z Kowlem?
Łęczna i Kowel prowadzą współpracę partnerską, m.in. w ramach projektu dotyczącego rozwoju zielonej infrastruktury. Zdaniem Andrzeja Roczona taka współpraca powinna być oceniana nie tylko pod względem projektowym, ale również moralnym i historycznym.
Dlaczego postać Stepana Bandery budzi w Polsce tak duże emocje?
Stepan Bandera jest kojarzony z ukraińskim ruchem nacjonalistycznym. W polskiej pamięci historycznej jego nazwisko wiąże się z działalnością środowisk, których ideologia i struktury są łączone ze zbrodniami dokonanymi na ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Czy samorząd może zakończyć współpracę partnerską z innym miastem?
Co do zasady współpraca partnerska wynika z decyzji samorządu i przyjętych dokumentów. Zakończenie takiej współpracy powinno jednak zostać przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi procedurami, z analizą skutków prawnych, organizacyjnych i finansowych.
Co powinni wiedzieć mieszkańcy Łęcznej?
Mieszkańcy powinni otrzymać pełną informację o zasadach współpracy z Kowlem, zobowiązaniach wynikających z projektów, kosztach, źródłach finansowania oraz możliwościach formalnego zakończenia partnerstwa.
Podsumowanie
Współpraca samorządowa nie może być oderwana od wartości. Jeżeli Łęczna ma utrzymywać partnerskie relacje z innym miastem, mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że będzie to partnerstwo oparte na wzajemnym szacunku, także wobec polskiej pamięci historycznej.
Ulica Stepana Bandery w Kowlu jest dla wielu Polaków symbolem nie do zaakceptowania. Dlatego uważam, że Łęczna powinna zakończyć współpracę partnerską z Kowlem albo przynajmniej natychmiast rozpocząć formalną, publiczną i transparentną procedurę wyjaśnienia tej sprawy.
Pamięć o ofiarach nie jest przedmiotem kompromisu.